O tym, co zauważam - co mnie drażni, zachwyca, intryguje, albo po prostu bawi.
Blog > Komentarze do wpisu

A imię jego 44 – czyli.. myśląc spiskowo

W szkołach różnorodnie numerowanej RP program nauczania obejmuje wiedzę o „wieszczach”, czyli „o osobach, które potrafią wieszczyć, czyli przewidywać przyszłość”. Jednym z przepowiadaczy, szamanów, wieszczów jest wg. zaakceptowanej państwowo nauki Adam Mickiewicz, czyli prawdopodobnie biseksualny narkoman, brudas, alkoholik i słynny dziwkarz, który umarł na syfilis. O tym oczywiście przeciętny uczeń w szkole się nie dowie, wszak wystarczy im nieśmiertelne „Litwo…”. Dziś o tym, co pan Mickiewicz w alkoholowo – narkomańskim zwidzie wziął i „wywieszczył”, czyli o Barracku Obamie :)

W szkołach różnorodnie numerowanej RP program nauczania obejmuje wiedzę o „wieszczach”, czyli „o osobach, które potrafią wieszczyć, czyli przewidywać przyszłość”. Jednym z przepowiadaczy, szamanów, wieszczów jest wg. zaakceptowanej państwowo nauki Adam Mickiewicz, czyli prawdopodobnie biseksualny narkoman, brudas, alkoholik i słynny dziwkarz, który umarł na syfilis. O tym oczywiście przeciętny uczeń w szkole się nie dowie, wszak wystarczy im nieśmiertelne „Litwo…”. Dziś o tym, co pan Mickiewicz w alkoholowo – narkomańskim zwidzie wziął i „wywieszczył”, czyli o Barracku Obamie :)

Nieoceniona TVP1 wypuściła w poniedziałek 3 listopada film „Dzień Niepodległości”. Kilkanaście dni wcześniej wszystkie media donosiły o ujawnionych przez Brytyjczyków tajnych archiwach na temat spotkań z UFO.  W tzw. międzyczasie pół świata myślało o tym, że 14 października przylecą ufoludki i się ujawnią. No nie całkiem to ostatnie wyszło, ale niektórzy myślą inaczej. A dziś w telewizji widziałem reklamę supermarketu z elektroniką, której muzycznym tłem była Etiuda Rewolucyjna Chopina. To straszne - świat się wali!

Nic jednak nie przebije Mickiewicza i jego słynnych słów:

„(…) Patrz! - ha! - to dziecię uszło - rośnie - to obrońca!
Wskrzesiciel narodu,
Z matki obcej; krew jego dawne bohatery,
A imię jego będzie czterdzieści i cztery. (…)”

Toż to o Obamie – zapewne czterdziestym czwartym prezydencie państwa, które całkiem niedawno było najsilniejsze na świecie! O „czarnym papieżu”, czyli najbardziej wpływowym władcy świata! Kiedyś najsilniejszy był właśnie papież, a teraz prezydent USA – stąd ta niewielka pomyłka przepowiadaczy. Wszystkie przypowieści się potwierdzają!

Zaprawdę powiadam Wam - mali są ludzie, którzy nie cenili wieszczy! A na koniec zacytuję wiersz słynnego poety – Juliana Tuwima, który poza słodkim literackim badziewiem nauczanym dziś w szkołach, pisał często tak:

Całujta mnie w dupę 

Apsztyfikanci grubej Berty
I katowickie węglokopy,
I borysławskie naftowierty,
I lodzermensche, bycze chłopy,
Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajką wytwornych pind na kupę,
Rębajły, franty, zabijaki,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Izraeliccy doktorkowie,
Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
Co w Bochni, Stryju i Krakowie
Szerzycie kulturalną francę!
Którzy chlipiecie z Naje Fraje
Swą intelektualną zupę,
Mądrale, oczytane faje,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item aryjskie rzeczoznawce,
Wypierdy germańskiego ducha
(Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
Wierzcie mi, jedna będzie jucha),
Karne pętaki i szturmowcy,
Zuchy z Makabi czy z Owupe,
I rekordziści i sportowcy,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Socjały nudne i ponure,
Pedeki, neokatoliki,
Podskakiwacze pod kulturę,
Czciciele radia i fizyki,
Uczone małpy, ścisłowiedy,
Co oglądacie świat przez lupę
I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item ów belfer szkoły żeńskiej,
Co dużo chciałby, a nie może,
Item profesor Cy... wileński
(Pan wie już za co, profesorze!)
I ty za młodu niedorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
Że szczujesz na mnie swe szczenięta,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item Syjontki palestyńskie,
Haluce, co lejecie tkliwie
Starozakonne łzy kretyńskie,
Że szumią jodły w Tel-Avivie,
I wszechsłowiańscy marzyciele
Zebrani w malowniczą trupę,
Z byle mistycznym kpem na czele,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

I ty fortunny skurwysynu,
Gówniarzu uperfumowany,
Co splendor oraz spleen Londynu
Nosisz na gębie zakazanej,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item ględziarze i bajdury,
Ciągnący z nieba grubą rentę,
O, łapiduchy z Jasnej Góry,
Z Góry Kalwarii parchy święte,
I ty, księżuniu, co kutasa
Zawiązanego masz na supeł,
Żeby ci czasem nie pohasał,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

I wy, o których zapomniałem,
Lub pominąłem was przez litość,
Albo dlatego, że się bałem,
Albo, że taka was obfitość,
I ty, cenzorze, co za wiersz ten
Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
Iżem się stał świńtuchów hersztem,
Całujcie mnie wszyscy w dupę!...

Przy wszystkich przepowiedniach, wróżbach oraz ekstatycznej podniecie wyborami w USA.
Przy ufoludkowej paranoi, tajemnych znaleziskach, starożytnych pismach i klątwie roku 2012.


Wszystkim, a zwłaszcza tym, którzy uwierzyli w te brednie napisane przeze mnie wyżej, mówię to co Tuwim:
Całujta mnie wszyscy w dupę.

Wasz Albercik

wtorek, 04 listopada 2008, grochzkapusta.blox.pl

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: